
Ewa Babiarz_pasażerka_pasożytka_2026_olej_i_akryl_na_plotnie_120x160
Malarstwo
Ewa Babiarz
Martyna Czech
…Opowieści artystek, zaproszonych na wystawę otwierającą działalność NAF Gallery, wiąże to, że pomimo odmiennych przecież postaw w sztuce, uprawiają hermeneutykę podejrzeń wobec oferujących rzekome szczęście i wolność, lecz pozbawionych dialektyki bólu kulturowych narracji.
Sublimacja myśli Thomasa Adorno, że ból jest pęknięciem, przez które wdziera się to, co zupełnie inne, a negatywność innego czyni ze sztuki kontrnarrację dla panującego porządku, to tak naprawdę przekorna wobec współczesności dialektyka, z cierpieniem jako doświadczeniem ją budującym, w konsekwencji prowadząca do prawdy, regulująca wspólnotę sztuki, gdzie uzyskujące podmiotowość ciało sztuki staje się głównym tematem twórczości. Prowadząc artystki, ale też widzów, poza granicę własnego komfortu.
Przekraczanie (transcendencja), jako czynny akt twórczy, uwiarygadnia analizowaną ikonografię płócien każdej z malarek, prowokując również do formułowania odpowiedzi na nie zawsze sformułowane pytanie o status tego transformującego doświadczenia.
Dlatego uważajmy – pozorna czytelność, transparencja przytoczonych znaczeń, symboli i opowieści może naturalnie ułatwić recepcję płócien prezentowanych na wystawie. Nie traktujmy jednak krytycznych interpretacji jako oczywistości. One tylko rekonstruują pewną opowieść, uznaniowo umiejscawiają jej poszczególne elementy, wskazują źródła i uwypuklają logiczne (?) relacje między zauważonymi twierdzeniami. Jednak to widz samotnie obcuje z żywym ciałem sztuki, w całej jego urodzie i emocjach, które budzi…
„Mieć religię to tyle, co oglądać wszechświat, a na sposobie, w jaki wy go oglądacie, na zasadzie, którą znajdujecie w jego działaniach, opiera się wartość waszej religii” – to słynne, popularne już sformułowanie niemieckiego filozofa i teologa, uznanego za twórcę nowożytnej uniwersalnej hermeneutyki, Fryderyka Schleiermachera (1768–1834), można odnieść do krytycznego opisu współczesnego pola sztuki.
Uniwersalizm rozumienia, o którym mówi Schleiermacher, formułuje również społeczny wymiar sztuki. Dlatego wypada się zgodzić z berlińskim filozofem Byung-Chul Hanem, że współcześnie, gdy kompulsywnie reperujemy własną duszę (ale nie sacrum), tracimy z oczu afirmujący kontekst społeczny. Dzisiejszy kryzys społecznej narracji, czyli powszechna afirmacja grupowo-egoistycznego dobrostanu, prowadzi do atrofii i bezsilności języka współczesnej sztuki, odrzucającej negatywność i zapominającej, że ból oczyszcza, podczas gdy kulturze „podoba się” brakuje możliwości katharsis…
(fragment tekstu krytycznego)
